Dziś wieczorem odbył się koncert naszej orkiestry szkolnej pod batutą Jakuba Kontza.
Orkiestra zagrała bardzo ładnie. Nie trudno się dziwić, po tylu próbach przed koncertem… brawa dla dyrygenta …no i dla samej orkiestry, za wytrwałość!
Poniżej kilka zdjęć z koncertu
:
Archive for March, 2007
Na początek jedno z obiecanych zdjęć: oto Rafał w nietypowej pozie na równie nietypowej - bo w starej sali kształcenia słuchu - lekcji historii. Przy okazji… Pan S. fajnie machnął długopisem!
Bardzo ciekawe wnioski odkrywa artykuł w Onecie, w którym zamieszczone są fragmenty [tajnego] uzasadnienia wniosku LPR żądającego usunięcia nazwiska Jana Brzechwy z większości publicznych “miejsc”. Najbardziej podoba mi się fragment:
Z poematów takich jak Pchła szachrajka czy Szelmostwa Lisa Witalisa wynika wprost, że Polacy to także oszuści, naciągacze, populiści, a w dodatku germanofile (Był Witalis rodem z Polski, lecz kapelusz miał tyrolski). Nie trzeba chyba dowodzić, iż jest to w oczywisty sposób realizacja tego samego programu, który w okresie II wojny światowej miał uczynić z Polaków podludzi.
Koniec telefonów Siemensa
Bardzo smutno mi się zrobiło, jak przeczytałem w FKS, że Benq-Siemens bankrutuje.
Pamiętam Siemensa SL45i, jak na tamte czasy prawdziwa rewolucja, przy dzisiejszej liczbie funkcji telefonów prawie niemożliwa do powtórzenia. Potem Siemens M55, mój pierwszy telefon z kolorowym wyświetlaczem. Ale była zabawa! Puszczanie dzwonków, wgrywanie obrazków, nawet był dołączany aparat fotograficzny. Złote lata Siemensa jako producenta telefonów komórkowych. Wtedy byłem nawet moderatorem działu M55 na forum FKS! To były czasy, w których o wszystkich komórkach wiedziałem wszystko
!
Potem miałem CX65. Dało się już odczuć pewien dystans do konkurencji; telefon był jakby za wolny, chociaż jak zawsze świetnie przemyślany.
Pojawiły się pierwsze pogłoski o rewolucyjnym projekcie Siemensa - SXG75, telefonem z GPS, UTMS… Kolejny cud na miarę SL45i czy SX1. Znalazł się on od razu w layoucie FKS, rozpoczęły się gorące spekulacje, pierwsze wyceny i daty.
Nikt chyba nie spodziewał się, że będzie to ostatni telefon firmy Siemens. Niewiele później doszło do fuzji Siemensa i BenQ.
Telefony BenQ-Siemens nie były już jednak w duchu “starych” Siemensów. Nie nadawały się do burzliwych dyskusji o flashowaniu i personalizacji czy do wojny z Nokią
. Wszystko się zmieniło.
Teraz jest już “po”; BenQ-Siemens SXG75 jest dostępny, ale nie było żadnej rewolucji. Mnie jednak ten model zawsze będzie przypominał dawne, siemensowe środowisko, mnóstwo zabawy i świetlane perspektywy Siemensa, których nadejście wszyscy uważnie śledziliśmy.
Nie udało się, szkoda. Gdyby potoczyło się tak, jak się zapowiadało dziś prawie na pewno używałbym Siemensa SXG75.
W szkole pojawiają się problemy z prowadzeniem lekcji, ponieważ osoby grające w orkiestrze - a jest ich niemało - w różnych porach dnia wybywają na próby. Trwają bowiem przygotowania do sobotniego koncertu, na którym ma zostać wykonany między innymi tak gorąco komentowany utwór Rafała p.t. “Koniugacje”.
Próby przed koncertem nie stanowiły jednak przeszkody dla prezesa CTTO, aby rozegrać ze mną sety w ping-ponga pod pretekstem prowokacji rozbitego okna nadgryzionym jabłkiem. Panie Prezesie, specjalnie dla Ciebie:

Szykuje się event na IVAO. Ja już w staffie nie jestem, ale żeby utrzymać poziom strony internetowej zrobiłem bannerek eventu. Dla zainteresowanych: chmury uchwycone w Herceg Novi (Czarnogóra), paralotnia w Trzęsaczu (Polska
).
Bardzo ubolewam z powodu niedziałającego skryptu SBM, mam nadzieję, że magicy związani z K2 zdołają się z tym szybko uporać!
No a wtedy K2 będzie niezaprzeczalnie najbardziej funkcjonalnym i godnym polecenia tematem dla WordPress.
Patrząc w przyszłość… mam trochę ciekawych zdjęć, na pewno wkrótce się tu pojawią!
Dziś w szkole ukazał się kolejny numer Czwoka
. Czytelnika na samym początku czeka kilka niespodzianek. Widoczne jest zwiększenie składu redakcji, która liczy już pięć osób. W oczy rzuca się także nowy design nagłówka.
Niewątpliwym hitem jest oryginalny wywiad z przedstawicielem telewizji MTV pod tajemniczym tytułem “Kurz, grzyb, to jest fajna rzecz”. Tajemnica szybko się jednak rozwiewa, gdy przeanalizujemy nieco dłuższy fragment:
Czwok: Wyląda tak jak widać, nie ma tu nic ciekawego.
MTV: No nie wiem, no zobacz, ciekawe macie kolorowe szyby, wiesz, kurz fajny jest na przykład też czasami, kurz jest dobrą rzeczą.
Czwok: Kurz, grzyb, tak?
MTV: Kurz, grzyb, to jest fajna rzecz, generalnie połamane ławki jakieś, to jest na prawdę fajne, interesujące.
No cóż, teraz już wiemy, co tak na prawdę cennego znajduje się w naszej szkole - wejście do sklepiku Pana Rysia, obrośnięte legendami i pamiętające wiele wzniosłych chwil!
Dalsza część to - również interesująca - ramówka pisma.
Po prawej zmodyfikowana wersja plakatu Odnalezionych reklamująca dokument must-read dla (wirtualnych) kontrolerów ruchu lotniczego: PL-4444.
Mam nadzieję, że mnie za to nie wyrzucą ze szkoły
…
Na dokumencie dotyczącym przetargu na zakup mięsa dla naszej szkoły można znależć interesujący fragment w dolnej części - mam na myśli pieczątki oraz podpis.
Przy okazji składam wszystkim dziewczynom (i paniom w stołówce) spóźnione, ale jak zawsze serdeczne życzenia z okazji Dnia Kobiet! Kwiatuszki z tej też okazji:

O tak, wyraźnie czuć wiosnę w powietrzu!
Inny zapach, inne światło, schemat pokazuje mi, że dzień jest już dłuższy od nocy.
Nadejście ciepłych czasów to nieomylny znak, że Szef CTTO startuje (jak Boeing 747-400F do lotu z Londynu do Nowego Jorku) z sezonem letnich rozgrywek pingpongowych; pierwsze mecze już rozegrane.
Przy okazji, znalazłem ciekawą grę (w dodatku darmową) - “Table Tennis Pro“, z której to pochodzi screen obok
.
W związku z ostatnimi wydarzeniami opiszę tu fragment historii, której początki sięgają prawie dwa lata wstecz. Mojej historii wirtualnego lotnictwa.
IVAO
Pamiętam, jak założyłem konto w sieci IVAO (po doświadczeniach z MSN
…). Zagłębiłem się nieco w Polską Dywizję. Pouczyłem się, polatałem, w końcu też spróbowałem kontroli. Wtedy głównymi “działaczami” byli Łukasz Michalski i Marek Stachowski, których mile wspominam.
Potem podziało się jeszcze trochę rzeczy, aż doszło do tego, że zaprojektowałem (swój pierwszy) zlot - imprezę na wirtualnym niebie. Ze względu na charakter zlotu (VFR) i porę roku (nadchodząca zima) postanowiłem przenieść ewentualny termin zlotu na wiosnę; zaraz potem Łukasz zaproponował mi bycie Event Assistant Coordinatorem w Polskiej Dywizji; “całym” Event Coordinatorem był Luis M. Leal, którego już wtedy nie bywał online. Zgodziłem się na propozycję Łukasza. Poprowadziłem mnóstwo świetnych imprez, np. Christmas Fly-in, April Fool’s Day Fly-in itd.
Afera
W listopadzie 2005 roku Morten Hansen przestał figurować na liście IVAO-HQ jako Prezydent.
Zaraz po tym wszystkie adresy związane z IVAO zmieniły swój adres z .org na .aero. Morten założył ponownie stronę pod adresem www.ivao.org i napisał, że skradziono mu jego organizację poprzez zdradę (stanu) a złoczyńcy starają się zatuszować całe wydarzenie i kontynuować działanie organizacji po prostu pod nowym adresem. Wokół konfliktu powstało mnóstwo opinii, dokumentów, zdaje się, że i spraw sądowych (a jak nie to przynajmniej zgłoszeń policji w wielu krajach) więc nie będę go tu dokładnie opisywał…
Zmiana Szefa
Trzynastego lutego 2006 Łukasz zrezygnował z pełnienia funkcji Dyrektora Dywizji.
Już wcześniej dało się odczuć pewne problemy w koordynacji działań “szefostwa” - niestety, nigdy nie było już tak jak dawniej.
Miejsce Łukasza objął Tomek Falcon. Dywizja ruszyła nieco do przodu. Zdałem C1 u Marka, ale zaraz potem zniknął on razem z Łukaszem. Nie pamiętam, żeby się pojawili od tamtego czasu. Tomka też było mniej (ze względu na jego pracę).
Od tego czasu działo się coraz gorzej. Z powodu braku systemu szkoleniowego i egzaminatorów mnóstwo osób przeszło na VatSIM - z ok. 50-70 aktywnie działających użytkowników pozostali trzej-czterej. Jednym z nich byłem ja i robiłem co mogłem, żeby dywizja działała, m.in. stronę internetową, forum, podstawy nowego systemu szkoleniowego, system NOTAM… Pojawiły się jednak problemy związane z ograniczeniami moich uprawnień. Tomek powiedział, że nie będzie mieć wkrótce czasu na zajmowanie się dywizją i proponuje mnie na stanowisko Directora. Prawdę mówiąc nie było wtedy innych osób robiących aktywnie cokolwiek. Nie byłem jednak pełnoletni, co okazało się przeszkodą nie do pokonania w rozmowach z HQ, czyli z Alainem, Allenem, Erwinem, Cor-em itd.
Aż nieprawdopodobne, jakie dysproporcje biurokratyczne wysępowały i występują, np. Łukasz Kałuski, mając jedno konto skasowane, drugie zbanowane, założył trzecie, po czym bez większych kłopotów uzyskał transfer danych i stopni ze starych kont a potem… nie chcę podważać kompetencji egzaminatora
.
Reaktywacja
W końcu zaczęło się coś dziać. Pojawiło się z powrotem kilka osób zainteresowanych korzystaniem z, generalnie rzecz biorąc, nowopowstałej dywizji. Dzięki w miarę regularnej kontroli pojawił się nawet ruch w wirtualnym FIR-ze.
Kilka osób to jednak zbyt mało aby utrzymać nasze małe społeczeństwo, szczególnie, że zarządzaniem zajmowała się tylko jedna osoba.
Przybywało nowych członków a wraz z nimi powiększały się ich wymagania wobec dywizji.
W końcu wymagania przerodziły się w wykorzystywanie i postanowiłem zrezygnować z pełnienia funkcji w Zarządzie Polskiej Dywizji IVAO.
Na pamiątkę screen z funkcjami jakie pełniłem
.
Mroczna przeszłość i jeszcze mroczniejsza przyszłość
Nie będąc już personalnie związanym z PL-DIV IVAO mogę powiedzieć na jej temat kilka słów.
Z pewnością mroczna jest jej przeszłość; krążą słuchy o konflikcie, który wybuchł trzy lata temu, po którym większość członków przeszła na VatSIM.
Zagadkowe są też zagraniczne konta, które oprócz zagranicznych nazwisk mają w swych opisach na przykład “LOT POLSKIE LINIE LOTNICZE“. Wykorzystując te konta tajemniczy osobnicy logują się na zlotach jako obserwatorzy po czym znikają po chwili…
Uważne osoby z pewnością znajdą porzucone konta sieci IVAO obecnie aktywnych osób w PL-VACC z… naliczonymi godzinami “Staff”.
A co w przyszłości? Co zrobi Tomek i czy znajdzie się ktoś, kto będzie chciał dalej rozwijać PL-DIV IVAO? Aż chce się dodać “o tym w następnym odcinku”
.
Polska Dywizja IVAO kryje niewątpliwie wiele tajemnic, które będą na niej ciążyć pewnie na zawsze. A tajemnic tych nie zebrał w całości pewnie nikt - są rozsiane po założycielach sieci, dawnych “szefach” PL-DIV, członkach VatSIM i obecnych członkach IVAO, którzy sami tworzą teraz własne tajemnice.






