Są wakacje, nie ma szkoły, nie ma więc o czym pisać. Pomyślałem sobie, że warto by odświeżyć materiały ze starej strony. Sama stara strona aktualnie nie działa, co nie oznacza, że znajdujące się tam treści przepadły. Zdecydowanie jedną z najciekawszych treści było zdarzenie z Bogusławem Lindą, gdzie reklamował on [nieoficjalną gazetkę szkolną] Czwok.
Jak już jestem przy tematach szkolnych, to napisze jeszcze, że w ramach bonusu do zdjęcia powyżej warto zajrzeć do mnie na flickr, bo jest tam ciekawa historyjka o Diablo na matematyce i zdjęcie osób, które przeniosły się do innych szkół po gimnazjum…







Po prawej stronie jest dość dobrze uwidocznione ciążące na Panu Lindzie widmo Ojca Redaktora Naczelnego…